Dłużniku, masz długi ? Szykuj się do upadłości konsumenckiej.


Oczekująca nowelizacja ustawy z dnia 28 lutego 2003r. – prawo upadłościowe, powinna znaleźć się w centrum zainteresowania każdego dłużnika, który utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.


Przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawa, stanowiąca uprzednio projekt ustawy – druk nr 3480 (https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?nr=3480), wchodzi w życie 24.03.2020r. Co zmienia powyższa ustawa ? Czy będzie stanowić rewolucję dla dłużników ? jak bardzo zmieni układ sił i relacji na linii wierzyciel – dłużnik i czy przedsiębiorcy mają czego obawiać się po jej wejściu w życie ? Na te pytania odpowiadam w niniejszym artykule.


Problemy upadłości – co dzisiaj przeszkadza dłużnikom ?


Zasadniczym problemem postępowania upadłościowego prowadzonego wobec konsumentów była jego niska skuteczność, rozumiana jako stosunek wydanych postanowień o ogłoszeniu upadłości w stosunku do ogólnej liczby wniosków. Każdy kodeks postępowania i każde postępowanie (cywilne, administracyjne i karne) stanowi dla ustawodawcy narzędzie do zrealizowania pewnego zamierzonego celu, który ma urzeczywistnić, czy inaczej, zapewnić wykonanie przepisów o charakterze materialnoprawnym. Jakie cele ma realizować postępowanie upadłościowe ustawodawca wskazuje w znowelizowanym art. 2 ust. 1 i ust. 2 ustawy prawo upadłościowe. (dalej: p.u.n.)


Celem ustawy jest więc wywarzenie interesów:


- wierzyciela (który będzie zawsze zainteresowany tym żeby jego wierzytelności zostały zaspokojone w jak najwyższym stopniu) – krótko mówiąc aby odzyskać od dłużnika, to co dłużnik powinien mu zapłacić, zwrócić z tytułu np. umowy pożyczki, sprzedaży towarów lub zapłaty za świadczone usługi


- dłużnika (którego celem będzie umorzenie zobowiązań upadłego niewykonanych w postępowaniu upadłościowym) – czyli krótko mówiąc zwolnienia go z obowiązku świadczenia na rzecz wierzyciela w jak największej części.


W znowelizowanej ustawie te wzajemne interesy, które z definicji muszą być sprzeczne, stara się pogodzić ustawodawca, w moim odczuciu jednak z wyraźnym faworyzowaniem dłużnika.


Od 31 grudnia 2014r. kiedy to weszła w życie obszerna nowelizacja prawa upadłościowego i naprawczego obserwujemy konsekwentnie, że ustawodawca próbuje polepszać sytuację dłużnika poprzez ułatwianie mu umorzenia zobowiązań w postępowaniu upadłościowym, znosząc wymogi chociażby pokrywania kosztów postępowania upadłościowego i wprowadzając opłatę symboliczną od wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wynoszącą obecnie 30 zł.


Pomimo wprowadzonych ułatwień w latach 2015 – 2018r. odsetek spraw w których ogłoszono upadłość dłużnika oscylował w okolicach 50 %, co oznaczało że co drugiemu dłużnikowi, który zdecydował się spróbować ogłosić upadłość, Sądy odmawiały (wedle projektu nowelizacji - w 2018 r. ogłoszono 6552 upadłości konsumenckich, przy wpływie 12 719 wniosków, w 2017 r. ogłoszono 5470 upadłości konsumenckich, przy 11 120 złożonych wnioskach, w 2016 r. ogłoszono 4447 upadłości konsumenckich, przy 8694 złożonych wnioskach, podczas gdy w 2015 r. złożono 5616 wniosków przy 2153 ogłoszonych upadłościach konsumenckich).


Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w przyjęciu nieracjonalnych założeń przez ustawodawcę takich jak: utrudnianie dłużnikom będącym konsumentami umarzanie zobowiązań powstałych w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, odmowa umarzania zobowiązań powstałych na skutek rażącego niedbalstwa przedsiębiorcy.


Przepisem, który często wiązał ręce dłużnikom oraz reprezentującym ich pełnomocnikom był przepis art. 491(4) p.u.n., zawierający cały katalog powodów dla których sąd był obligowany do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Najbardziej problematyczny był jednak ust. 1 tego przepisu, który nakładał na Sąd obowiązek oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub w skutek rażącego niedbalstwa. Przepis ten był problematyczny dla dłużników, przede wszystkim dlatego że pojęcie „rażącego niedbalstwa”, nie było przez Sądy upadłościowe wykładane jednolicie i dla części Sądów ten sam stan faktyczny mógł być traktowany jako rażące niedbalstwo (culpa neglegentia), dla części zaś już tylko jako lekkomyślność (luxuria).


Tytułem przykładu jeśli mąż założył na swoją małżonkę działalność gospodarczą, przedkładając jej do podpisu dokumenty związane z rejestracją działalności i jej prowadzeniem, oraz udzielając sobie pełnomocnictwa do prowadzenia przedsiębiorstwa, a następnie wygenerował po jej stronie praktycznie niespłacalne długi, to sytuacja ta bywała dla sądu upadłościowego oczywista. Skoro bowiem dobrowolnie zarejestrowała ona swoją działalność, nie interesowała się prowadzeniem swojej firmy i tym jak tą firmę prowadzi jej pełnomocnik, a będąc przedsiębiorcą obowiązywał taką dłużniczkę daleko wyższy stopień należytej staranności niż osobę niebędącą konsumentem, to Sąd nie miał wątpliwości że zadłużenie przedsiębiorcy powstało w skutek rażącego niedbalstwa. (zob. art. 355 § 2 k.c.: Należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności.”). Choć sytuacje takie bywały w odczuciu społecznym niesprawiedliwie lub zbyt surowe, podyktowane były pośrednio ochroną wierzyciela wobec którego przecież dłużnik zachowywał się niesumiennie nie spełniając wymagalnego zobowiązania.


Zmiany na lepsze – czyli co się zmienia i kto będzie beneficjentem zmian ?



W ustawie wchodzącej w życie 24.03.2020r. ustawodawca przemeblowuje dość znacząco postępowanie upadłościowe wobec konsumentów i usuwa art. 491(4) p.u.n. Ustawodawca (dość kontrowersyjnie dla wierzycieli) decyduje więc że upadłość konsumencka, jej dopuszczalność powinna odrywać się od oceny zawinienia dłużnika: „Tak, jak w przypadku niewypłacalności przedsiębiorców, o ogłoszeniu upadłości powinien przede wszystkim decydować stan niewypłacalności (stan, w którym dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych – art. 11 ust. 1 p.u.n,), a nie ocena zawinienia dłużnika w doprowadzeniu lub pogłębieniu stanu zadłużenia.” – projekt druk 3480.


Kluczową zmianą w obowiązującym obecnie modelu upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej jest wprowadzenie możliwości przeprowadzenia postępowania zmierzającego do oddłużenia takiej osoby w trzech trybach:

  1. na podstawie przepisów ogólnych dotyczących, co do zasady, przedsiębiorców z możliwością wykorzystania także procedury przygotowanej likwidacji;

  2. w drodze zawarcia układu na zgromadzeniu wierzycieli, bez ogłaszania upadłości;

  3. w uproszczonej procedurze upadłościowej przewidzianej w Tytule V w Dziale II.

Ustawodawca stanął więc na stanowisku że zasadą ma być ogłaszanie upadłości konsumenta w każdym przypadku. Jeśli zaś zachodzą wyjątkowe okoliczności np.

  • 👉dłużnik podaje we wniosku o ogłoszenie upadłości dane niezgodne z prawdą lub niezupełne, a dane te są istotne – wtedy sąd umarza postępowanie (art. 491(10) ust. 2a p.u.n.);

  • 👉upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku oraz celowe nieregulowanie wymagalnych zobowiązań – wtedy sąd wydaje postanowienie o odmowie ustalenia planu spłaty lub odmowie umorzenia zobowiązań (art. 491(14a) ust. 1 pkt 1 p.u.n.)

  • 👉w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w stosunku do upadłego prowadzono postępowanie upadłościowe, w którym umorzono całość lub część jego zobowiązań – wtedy sąd wydaje postanowienie o odmowie ustalenia planu spłaty lub odmowie umorzenia zobowiązań (art. 491(14a) ust. 1 pkt 2 p.u.n.)

Przy czym nawet ustalenie że dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności w sposób celowy nie oznacza, że upadłości ogłosić nie będzie mógł - albowiem Sąd, uwzględniając szczególne okoliczności (takie jak np. niepełnosprawność dłużnika, jego trudną sytuację osobistą, etc.), będzie mógł taki wniosek uwzględnić, jeśli jest to uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi.


Projekt przewiduje ustalenie planu spłaty wierzycieli w okresie nie dłuższym niż trzydzieści sześć miesięcy (art. 491(15) ust. 1 pkt 4 p.u.n.) oraz dopuszcza skrócenie planu spłaty wierzycieli w przypadku aktywnej postawy dłużnika i pokryciu przez niego co najmniej 50% zadłużenia oraz w przypadku gdy od dnia ogłoszenia upadłości do dnia złożenia wniosku o ustalenie planu spłaty wierzycieli upłynęło więcej niż 6 miesięcy.

W razie zaś ustalenia że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie może być ustalony na okres krótszy niż trzydzieści sześć miesięcy ani dłuższy niż osiemdziesiąt cztery miesiące.


Projekt wprowadza także możliwość zaproponowania szybkiej sprzedaży całego podlegającego egzekucji majątku w trybie przygotowanej likwidacji (art. 56a–56h p.u., tzw. „pre-pack”), dla dłużnika niebędącego przedsiębiorcą, co w założeniu ustawodawcy ma zwiększyć elastyczność dostępnych dla dłużnika opcji szybkiego wyjścia ze stanu niewypłacalności i nowego startu.


Ocena regulacji


Już pobieżne porównanie treści dawnego art. 491(4) p.u.n. i znowelizowanego art. 369 ust. 3 p.u.n., oraz znowelizowanego art. 491(14a) p.u.n. pozwala stwierdzić że zmiany mają dla dłużników charakter rewolucyjny i znacznie ułatwią umarzanie zobowiązań.


Po pierwsze przenoszą one moment oceny działania dłużnika na etap ustalania planu spłaty, a więc już po wydaniu postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Oznacza to, że cytowana wyżej statystyka musi zmienić się na korzyść dłużników i doprowadzi do masowego wydawania przez Sądy upadłościowe postanowień o ogłoszeniu upadłości oraz zwiększy nakład pracy syndyków masy upadłościowej (doradców restrukturyzacyjnych)


Po drugie, odmowa dłużnikowi ustalenia planu spłaty lub umorzenia zobowiązań, ma być możliwa jak chce ustawodawca, tylko w razie ustalenia że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności w sposób celowy ! Co oznacza, że w wielu wypadkach ani Sąd, ani Syndyk nie będzie miał możliwości udowodnienia dłużnikowi, że czynności prawnej która doprowadziła do jego upadłości dokonał celowo lub w złej wierze.


Nie wystarczy bowiem stwierdzenie, że dłużnik umyślnie (bo chciał lub przewidując możliwość utraty płynności finansowej na to się godził) zawierał szereg nieopłacalnych ekonomicznie lub ryzykownych ekonomicznie umów np. na dostawy towarów luksusowych do swojej restauracji albo dostawy części elektronicznych do przedsiębiorstwa produkcyjnego. Ustawa wymaga działania kierunkowego (dolus coloratus),tzn. że umyślne działanie dłużnika ma być działaniem kierunkowym, intencjonalnym, ukierunkowanym na doprowadzenie do swojej niewypłacalności i w takim przypadku Sąd może odmówić umorzenia dłużnikowi jego zobowiązań. Takim działaniem mogłoby być np. utworzenie nowej spółki z o.o. w której udziały dłużnik darowuje swojej żonie, a następnie zawiera ze spółką np. umowę o roboty budowlane w której zastrzega tak wysokie kary umowne, że ich zapłata musi prowadzić do jego upadłości.


Ustawodawca wskazuje także przykładowo (bo katalog ma charakter otwarty), że takie celowe działania dłużnika mogą polegać na:

  • 👉 Trwonieniu części składowych majątku (rozumianego jako wyzbywanie się własnego mienia kosztem wierzycieli, w szczególności poprzez darowizny)

  • 👉 Celowym nieregulowaniu zobowiązań (rozumianego jako sytuacja, w której dłużnik nie reguluje wymagalnych zobowiązań, mimo że jego sytuacja ekonomiczna pozwala na ich regulowanie, a więc można przyjąć, że posiadając możliwość regulowania zobowiązań celowo ich nie reguluje, działając w ten sposób na szkodę wierzyciela)

Powyższe zmiany należy ocenić jako niezwykle niebezpieczne dla wszystkich przedsiębiorców, których działalność opiera się o świadczenie usług lub sprzedaż towarów na rzecz konsumentów z odroczonym terminem płatności (np. pożyczki, kredyty długoterminowe, sprzedaż na raty, etc.) W każdym wypadku przedsiębiorca powinien dokładnie przeanalizować sytuację finansową dłużnika i żądać właściwego zabezpieczenia np. w formie przewłaszczenia na zabezpieczenie, zastawu, hipoteki.


W każdym razie prawidłowe przeprowadzenie postępowania upadłościowego, biorąc pod uwagę jego skomplikowanie, wprowadzone przez ustawodawcę zmiany i ilość dokumentów, które należy przygotować, a także surowe konsekwencje związane z niezupełnym lub niedokładnym przygotowaniem wniosku, powinny skłonić każdego dłużnika do skonsultowania swojej sytuacji z wykwalifikowanym pełnomocnikiem, będącym adwokatem.


ŹRÓDŁA:

- Projekt ustawy

- Uzasadnienie projektu

41 wyświetlenia

© 2018 - stworzono przez adw. Łukasza Jaworskiego - wszelkie prawa zastrzeżone

  • Facebook Social Ikona
  • LinkedIn Social Icon
  • Twitter Social Icon
  • Google+ Social Icon